Postanowienia noworoczne

Kto ich nie robił ? Czy mają szansę na realizację ? Czy warto je robić ? A może je odpuścić ?  Klasyka noworocznych postanowień –  nowy rok, więc zmieniam swój styl życia w/g zasady NOWY ROK – NOWA/NOWY JA. Z mocnym przekonaniem, że tym razem naprawdę się uda!

Początek nowego roku to czas wielkich planów i radykalnych zmian, które chcemy wprowadzić w życie, to obietnice poprawy lub zmiany naszych nawyków i przyzwyczajeń oparte na przekonaniu, że  pierwszego stycznia wejdziemy w nowy rok z przytupem, pełni entuzjazmu i sił witalnych realizując (często nierealne) marzenia, plany, zamiary.

Początek roku to z jednej strony czas refleksji i podsumowań minionego roku, ale i czas planowania i wyznaczania sobie nowych celów i wyzwań „nowy start”.  Podejmujemy noworoczne wyzwania w nadziei, że nie zabraknie nam konsekwencji w kolejnych tygodniach i miesiącach  na ich realizację.

 Postanowienia noworoczne  mają to do siebie, że ich skuteczna realizacja wymaga odpowiedniego przygotowania, robienie ich „ na spontanie” skazuje nas na porażkę. Cele powinny być realistyczne, dostosowane do naszych możliwości i potrzeb (nie chwilowych zachcianek), by przyniosły satysfakcję i realne efekty.

Postanowienia noworoczne – jedni chętnie je planują, inni uważają za stratę czasu, jeszcze inni chcieliby je podjąć, ale słomiany zapał niweczy ich realizację, a są i tacy którzy planują fantastyczne cele, ale  zderzenie z rzeczywistością sprawia, że trudno im wprowadzić je w życie.

Postanowienia noworoczne  często mają krótki żywot.  Wielu z nas rezygnuje z realizacji ambitnych postanowień i planów już w pierwszych tygodniach nowego roku, mimo , że mogłyby one wpłynąć na zmianę naszego życia.

Odkładamy swoje działania do następnego roku licząc, że będziemy wtedy bardziej zmotywowani,  Liczymy też na to, że będziemy wtedy dysponować jakimiś dodatkowymi siłami, które dodadzą nam energii i wytrwałości w działaniu i żadne porażki i potknięcia, czy nawet gorszy moment w życiu nie odciągną i nie zniechęcą nas do utrzymania tych postanowień.

Czy więc warto je robić? Odpowiedź brzmi: tak – ale bez presji i zbędnego stresu.

 

By nie” spalić na panewce” postanowień noworocznych – pamiętaj!

Postanowienia noworoczne  pomagają nam zatrzymać się na chwilę i zastanowić, czego naprawdę potrzebujemy. Często nie chodzi o rewolucję, lecz o drobne zmiany, które w dłuższej perspektywie mogą poprawić nasze samopoczucie i zdrowie.

Problem pojawia się wtedy, gdy oczekujemy od siebie zbyt wiele i zbyt szybko. Nie szukajmy inspiracji postanowień noworocznych na blogach internetowych. Widząc jak inni dzielą się swoimi ambitnymi planami czujemy presję.

Postanowienia noworoczne  powinny wynikać z naszych potrzeb i z nas samych. Cele, które sobie stawiamy dobrze by były na miarę naszych możliwości, jeżeli podejdziemy do nich zbyt ogólnie i optymistycznie, na zasadzie, że „jakoś to będzie” staną się nieosiągalne i trudne, porzucimy ich realizację. Wybierajmy cele konkretne, realne. Dążenie do zmian radykalnych, które już na starcie są trudne do utrzymania i wytrwania w ich wykonaniu, nie zapewnią nam wyczekiwanych rezultatów.

Postanowieniom noworocznym  trzeba poświęcić czas, zaplanować je, rozpisać  w kalendarzu. Cel, który chcemy realizować musi być mierzalny. Jeżeli użyjemy liczb i dat wyznaczymy ramy czasowe do jego realizacji, to będzie działało mobilizująco, łatwiej będzie nam wytrwać w dążeniu do jego spełnienia. Warto odnieść się do postanowień z poprzedniego roku, zwłaszcza tych, których nie zrealizowaliśmy, zastanowić się czy są jeszcze dla nas ważne i istotne. Bo nowy rok to okazja, by zostawić za sobą niepowodzenia i z nową energią zaplanować zmiany.

Oprócz postanowień poważnych można zapisać też te śmieszne, jeżeli uda nam się je zrealizować, zwiększymy poziom zadowolenia, nastawienie do realizacji postanowień.

Warto skupić się też na tym co chcemy osiągnąć i podzielić nasze cele na krótsze zadania i etapy oraz określić ramy czasowe ich realizacji. Dzieląc je na mniejsze, łatwiejsze do zrealizowania kroki zyskamy poczucie kontroli.

W utrzymaniu motywacji w realizacji postanowień pomocne może być wykonanie tablicy marzeń, którą stworzymy np. z wycinków gazet, zdjęć, pocztówek. Taka wizualizacja naszych celów (np. zdjęcia ćwiczących, wysportowanych kobiet mogą zaktywizować nas do ćwiczeń i zrzucenia zbędnych kilogramów) będzie o nich przypominać.

Skuteczna realizacja postanowień noworocznych jest wynikiem przemyślanych przygotowań polegających na opracowaniu i rozpisaniu w czasie naszych działań oraz regularnym monitorowaniu efektów, uwzględniając ich modyfikację.

 

Najczęstsze postanowienia noworoczne dotyczą :

  • poprawy zdrowia: wykonam badania profilaktyczne, zadbam o poprawę snu, ograniczę alkohol, rzucę palenie, zadbam o zdrowie psychiczne- ograniczę stres, zapiszę się na jogę, ograniczę czas spędzony w mediach społecznościowych, będę się zdrowiej odżywiać – koniec ze śmieciowym jedzeniem na mieście, gotuję w domu, wprowadzam zdrowe nawyki żywieniowe, kupuję zdrową, ekologiczną żywność, czytam etykiety
  • zacznę regularnie ćwiczyć, zapiszę się na siłownię lub zajęcia fitness, będę biegać lub chodzić z kijkami, poprawię kondycję fizyczną i zrzucę zbędne kilogramy
  • zacznę oszczędzać pieniądze, nie będę kupować kompulsywnie, by poprawić sobie humor, dbam o środowisko i nie przyczyniam się do nadprodukcji odzieży, ubieram się w second hand
  • zadbam o relacje, będę więcej czasu spędzać z rodziną, z bliskimi, ze znajomymi, a może dołączę do lokalnego klubu, by poznać nowych ludzi, zgłoszę się na wolontariat
  • zainwestuję w swój rozwój osobisty- kursy, szkolenia, może zmiana ścieżki kariery zawodowej, wyjdę ze swojej strefy komfortu i raz na jakiś czas będę stawiać sobie wyzwania, których wcześniej nie próbowałam/em, znajdę nowe hobby, nauczę się nowego języka, gry na instrumencie, będę podróżować, będę więcej czytać.

Postanowienia noworoczne  są dobrą okazją, impulsem do zmian. By tak się stało nie możemy rzucić się na podejmowanie zbyt dużej ich ilości. Wiele celów na raz, bez planu działania i bez sensownego wplecenia ich w harmonogram dotychczasowych naszych aktywności przytłoczy nas i początkowy entuzjazm zastąpimy zwątpieniem, zmęczeniem i zniechęceniem.

Dobrze jest wybrać taką  ilość postanowień, którą damy radę ogarnąć. W trakcie ich realizacji ważne jest systematyczne monitorowanie postępów, dzięki czemu będzie łatwiej nam oceniać co działa, a co wymaga poprawy i elastycznego podejścia, tak by ewentualne porażki nie zniechęciły nas do dalszego działania.

Dieta – ale”z głową”

Jednym z najpopularniejszych postanowień jest zdrowa dieta i zmiana nawyków żywieniowych. „Od stycznia jem zdrowo” brzmi znajomo, prawda? Niestety, restrykcyjne diety i radykalne zakazy często kończą się frustracją i poczuciem porażki.

Zamiast tego warto podejść do tematu na luzie:

  • zacząć od jednego zdrowszego posiłku dziennie,
  • dodać więcej warzyw, owoców, pić wodę, herbaty owocowe,
  • ograniczyć (a nie eliminować całkowicie) słodycze czy fast foody.

Małe kroki są łatwiejsze do utrzymania i nie wywołują stresu.

Siłownia – nie wszystko naraz

Styczeń to czas, gdy siłownie pękają w szwach. Wiele osób wykupuje karnety i planuje trenować 5 razy w tygodniu. Entuzjazmu nam nie brakuje, ale ciało i głowa potrzebują czasu.

Ruch powinien być przyjemnością, a nie karą:

  • wystarczy 1–2 treningi w tygodniu na start,
  • spacer, rower, może basen, zimą narty, łyżwy; no i ćwiczenia  w domu ze znanymi trenerkami, które pomogą zdopingować do ćwiczeń, to też się liczy,
  • nie musisz od razu bić rekordów wytrzymałościowych, nic na siłę, bo stracisz początkowy entuzjazm
  • wprowadź system nagradzania za wykonany trening.

Najważniejsza jest regularność, nie perfekcja, no i cierpliwość.

Badania profilaktyczne – zdrowie to podstawa

O badaniach profilaktycznych często przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy zdrowie zaczyna szwankować.

Nowy rok to dobra okazja, by zaplanować podstawowe badania kontrolne: badania krwi, kontrolę cholesterolu, pomiar ciśnienia, a najlepiej zgłosić się na wizytę do lekarza prowadzącego lub do konkretnego specjalisty. Lepiej nie czekać aż do wizyty zmuszą nas niepokojące dolegliwości, bo możemy przypłacić to stresem i strachem, a także zmniejszyć zakres ewentualnego leczenia, jeżeli zgłosimy się zbyt późno na konsultację. Regularne wykonywanie badań, to nie egoizm, to rozsądne podejście do tematu zdrowia.

To postanowienie nie wymaga wielkiego wysiłku, a może dać ogromny spokój ducha. Warto potraktować je jako element dbania o siebie, a nie przykry obowiązek.

 

Na koniec- bez presji i wyrzutów sumienia

Najważniejsze w postanowieniach noworocznych jest podejście. Jeśli potraktujemy je jak inspirację, a nie listę zadań do odhaczenia, mają dużo większą szansę na realizację.. Gorszy dzień, przerwa w treningach czy pizza zamiast sałatki nie oznaczają porażki.

Nowy rok nie musi być idealny. Wystarczy, że będzie odrobinę lepszy i bardziej w zgodzie z nami. I właśnie o to w postanowieniach noworocznych chodzi.